Myśliwy nie może być równocześnie ekologiem???

Myślistwo

goats-692660_1280

Od wielu lat nieustannie ciągnie się konflikt między myśliwymi, a przeciwnikami wszelkich polowań.

Tych drugich, bardzo niesłusznie, nazywa się często „ekologami”. Myśliwi wypadają więc na ogół kiepsko w takim „proekologicznym” porównaniu. Jesteśmy tymi, którzy zabijają zwierzęta i niszczą naturę, a dobrzy, szlachetni ekolodzy przychodzą jej z ratunkiem. Nic bardziej mylnego. To, że ktoś jest przeciwnikiem polowania, wcale nie czyni z niego ekologa. Ekolog to ktoś, kto (w dużym skrócie) zajmuje się ochroną naturalnych zasobów Ziemi. Słowo „ekologia” pochodzi zaś od greckiego terminu oikos, co oznacza „dom”. Dla starożytnego Greka, tak jak i dla wielu myśliwych, to właśnie natura jest domem. Dlatego wielu myśliwych ma więcej wspólnego z właściwą ekologią, niż przeciwnicy polowań.

Pomaganie mieszkańcom w obrębie łowisk.

Lasy i łowiska w których polują myśliwi, często znajdują się niedaleko pól uprawnych, ogrodów działkowych czy gospodarstw domowych. Obowiązkiem myśliwych jest w miarę możliwości, dbanie o dobre relacje z osobami, które mieszkają lub pracują w bliskiej odległości od miejsc polowań. Myśliwi mają często dobre stosunki z „sąsiadami”. Dbają o okoliczną przyrodę, a dzięki niezwykle selektywnemu odstrzałowi zwierząt, ludzi nie muszą obawiać się dzikich zwierząt nachodzących ich domostwa czy niszczących plony.

Dbanie o dobro ojczystej przyrody bezinteresownym dbaniem o własność wspólną.

Las i dzika przyroda, są dla myśliwych drugim domem. A o swój dom się dba. Cokolwiek nie powiedzieliby obrońcy zwierząt, myśliwi prowadzą działalność ekologiczną na terenie swoich kół łowieckich. Wiele polskich lasów istnieje i ma się bardzo dobrze, właśnie dzięki pracy myśliwych. „Obrońcy przyrody” przychodzą na protesty i przywiązują się do drzew, kiedy ktoś chce wyciąć jakiś kawałek  przyrody. Myśliwi mają natomiast inny sposób. Zakładają koła łowieckie, dostają swój teren o który dbają.Myśliwi dbają więc o przyrodę i dużo o niej wiedzą. A swoją wiedzą chętnie dzielą się z młodszymi pokoleniami, edukując następców. Nie tylko bronią dzikiej przyrody, ale także są skarbnicą wiedzy i popularyzatorami ojczystej przyrody i naturalnych metod dbania o nią.

 

Nieinwazyjne dbanie o dzikie zwierzęta.

Jak by to dziwnie na pierwszy rzut oka nie brzmiało, myśliwym bardzo zależy na dzikich zwierzętach. I większość swojego czasu, który spędzają w kołach łowieckich, poświęcają właśnie na dbanie o dzikie zwierzęta. Myśliwi lubią polować na dzikie zwierzęta, jednak doskonale zdają sobie sprawę z tego, że aby mieć na co polować, muszą sami o to zadbać. Obecnie myśliwi muszą także przestrzegać rygorystycznych nakazów Polskiego Związku Łowiectwa, który wyznacza na jakie zwierzęta i kiedy można polować oraz jaką ich ilość można przywieźć z polowania. Jak widać, w polowaniu nie ma więc samowolki. Każda pozyskana zwierzyna musi zostać zgłoszona do szczegółowego spisu. Myśliwi walczą z kłusownikami, którzy zabijają zwierzęta nielegalnie, przy pomocy okrutnych pułapek. Przez takie pułapki zwierzęta bardzo cierpią i wykrwawiają się godzinami. Kiedy myśliwy znajdzie taką pułapkę, od razu się jej pozbywa. Myśliwym często także udaje się złapać kłusowników na gorącym uczynku i przekazać policji. Gdyby nie było myśliwych, na zwierzęta i tak zasadzaliby się kłusownicy, których nie obchodzą żadne normy i etyka. Dodatkowo zimą, myśliwi często dokarmiają dzikie zwierzęta, aby przetrwały zimę. Myśliwi nie polują także na zwierzęta bardzo młode oraz ciężarne. W wypadku klęsk żywiołowych, udaje się do lasu i pomaga zwierzętom.

Wydaje mi się, że zwierzęta z myśliwymi wcale nie mają tak źle. A wielu myśliwych, można nazwać aktywnymi ekologami. Warto się nad tym zastanowić i pomyśleć o myśliwych, nie tylko poprzez pryzmat polowań, ale także jako o obrońcach przyrody, którzy poświęcają swoje życie na dbanie o ojczystą, dziką naturę. Są prawdziwymi strażnikami lasów, domu tak wielu organizmów, to dzięki nim w ogromnej mierze zielone, polskie lasy wciąż tętnią życiem.

Poprzedni wpis

«

Następny wpis

»